
Dodano: 2012-01-18
pożyczka chwilówka
Wieczorem przed snem, czytałam je bajkę o sierotce Marysi. Słuchała uważnie do mementu, kiedy nagle, wydawałoby się bez powodu rozpłakała się. Nie mogłam jej w żaden sposób uspokoić. Zaczęłam się już martwić czy nie jest chora, czy coś jej nie boli. Ten płacz był przeraźliwy. W końcu jak się uspokoiła to ją zapytałam, dlatego tak płakała, co się takiego stało. A dziecko mi mówi, że chciałaby zobaczyć tę reklamę. Ja się pytam, ale jaką reklamę kochanie. A mała mówi ze złami w oczach "no tę pożyczka chwilówka, pozyczka chwilowka". Myślałam, że padnę ze śmiechu, ale zachowałam kamienną twarz. Dałam jej słowo, ze jutro ją na pewno zobaczy i że może spać spokojnie. Po piętnastu minutach tulenia w końcu spokojnie zasnęła.